Od ropy do srebra - największa manipulacja w historii

Zakręcenie kurka z ropą przez Kadaffiego, gwałtowny wzrost cen srebra, podniesienie wymogów depozytowych przez operatorów giełd towarowych i paniczna wyprzedaż srebra. To nie opis rynkowych wydarzeń z ostatnich kilku tygodni, ale epizody największej w historii manipulacji cenami metali szlachetnych z końca lat 70. ubiegłego wieku.
Zaskakujące jest, że pomimo ogromnego postępu technologicznego i globalizacji rynków finansowych, w przekręcie, za którym stali bracia Hunt, można odnaleźć mnóstwo analogii do obecnej sytuacji.
Srebrna ośmiornica
Latem 1979 r. niewidzialna ręka rynku zaczęła po cichu ograniczać światową podaż srebra. Ślady wskazywały, że na niespotykaną dotąd skalę ten metal szlachetny skupują inwestorzy z różnych zakątków globu i akumulują go w sejfach w Londynie, Nowym Jorku, Dallas, Zurychu oraz arabskim mieście Dżudda. Wspólnym mianownikiem operacji była niewielka firma International Metals Investmentst Company z siedzibą na Bermudach, która stanowiła przykrywkę dla sojuszu zdolnego do kontrolowania globalnej podaży i ceny srebra. W dokumentach założycielskich firmy figurowały nazwiska dwóch biznesmenów z Arabii Saudyjskiej posiadających koneksje z saudyjską rodziną królewską, ale mózgiem srebrnej ośmiornicy był amerykański miliarder Nelson Bunker Hunt, zarządzający majątkiem rodziny naftowych potentatów z Teksasu.
Gdy w styczniu 1980 r. cena uncji srebra osiągnęła 50 USD klan Huntów był jednym z najzamożniejszych w Stanach Zjednoczonych – wartość rodzinnego imperium szacowano na ok. 12-14 mld USD. Źródłem rodzinnej fortuny była największa na świecie prywatna firma paliwowa Placid Oil, ale, jak to na miliarderów przystało, Huntowie posiadali również znaczące udziały w firmach z rynku nieruchomości, kopalniach węgla, drużynach sportowych oraz oczywiście na rynku srebra. Metale szlachetne, których zakup był pomysłem Bunkera, stanowiły dla jego licznego rodzeństwa głównie formę dywersyfikacji majątku, dla Bunkera Hunta miały zdecydowanie większe znaczenie.
Pieniądze to nie wszystko
Jako skrajnie prawicowy konserwatysta Bunker Hunt wspierał finansowo polityków o podobnych poglądach i udzielał się w organizacjach katolickich. W 1977 r. pomógł zebrać 1 mld USD na działalność organizacji realizującej projekt Krucjata dla Chrystusa, finansował powstanie filmu „Jezus” i założył fundację STEP (Strategies to Eliminate Poverty).
Bunker Nelson Hunt nie uznawał przeciętności – jeśli angażował się w jakieś przedsięwzięcie, liczyło się tylko pierwsze miejsce i zdominowanie konkurencji, bez względu na to, czy chodziło o odwierty ropy, zakup srebra czy hodowlę rasowych koni wyścigowych. Wynikało to z głęboko zakorzenionego w podświadomości postrzegania pieniędzy, które wyniósł z rodzinnego domu. Jego ojciec, który zbudował fundamenty rodzinnego biznesu naftowego, skłaniał dzieci do rywalizacji o uwagę i uczucia, a najlepszym sposobem było udowodnienie zdolności do pomnażania majątku klanu. Swoją drogą konkurencja była niemała, bo wszystkich pociech ekscentryczny ojciec Bunker’a Hunt'a posiadał aż 15 (z trzema kobietami). W wywiadzie udzielonym jeszcze przed srebrną aferą Bunker Hunt mówił, że pieniądze nigdy nic dla niego nie znaczyły, podobnie jak dla jego ojca, były one jedynie sposobem na mierzenie sukcesu w życiu i biznesie.
Ropa w Libii
We wczesnej młodości, gdy faworytem ojca był jeszcze Hassie, który później uległ załamaniu nerwowemu i stracił względy ojca, spisany na straty Bunker nie ukończył szkoły i podjął pracę w rodzinnej firmie Hunt Oil, gdzie zapoczątkował międzynarodowy program poszukiwania ropy. Po tym, jak koszty pierwszych odwiertów sięgnęły 11 mln USD, Hunt senior stwierdził, że sam wyposażony w mapę byłby skuteczniejszy niż Bunker z całym batalionem geologów. Synem kierowała jednak nie motywacja finansowa, ale głównie emocjonalna potrzeba miłości i udowodnienia własnej wartości, dlatego nadal próbował sił w różnych zakątkach globu. Wytrwałość zwróciła się z nawiązką jakieś 250 mln USD później, kiedy Bunker Hunt trafił na złoża w Libii zawierające ok. 11-13 mld baryłek ropy naftowej. Około połowa udziałów w libijskim przedsięwzięciu należała do brytyjskiego koncernu BP, ale reszta stanowiła własność Bunker’a Hunt’a, co przy ówczesnej cenie ropy poniżej 2 USD za baryłkę dawało ok. 5 mld USD, czyli prawie dwa razy więcej niż cała fortuna ojca.
Z dnia na dzień z stał się najbogatszym człowiekiem na globie, przynajmniej na papierze, bo w rzeczywistości, po wywierceniu setek dziur w suchej ziemi, był niemal bankrutem. W praktyce pieniądze z Libii mogły płynąć na konto teksańskiego klanu dopiero po wybudowaniu i uruchomieniu infrastruktury, co mogło zająć nawet kilka lat, więc upokorzony Bunker musiał zwrócić się do ojca z prośbą o pożyczkę. Pod koniec lat 60 ubiegłego wieku zaczęto eksploatować libijskie złoża Sarir, które generowały ok. 30 mln USD nieopodatkowanych zysków rocznie. Sytuacja finansowa Bunker’a Hunt’a zmieniła się diametralnie, zaczął się więc rozglądać za nowym sposobem na potwierdzenie swoich zdolności biznesowych i tak rozpoczęła się jego przygoda ze srebrem.
| < Prev | Next > |
|---|







