Arabska wiosna + europejskie lato = światowe zimowe zamieszki.

To były historie, które okupowały prasę amerykańską. Chociaż wszystkie były z pewnością warte opublikowania to najważniejszy temat wyznaczający istotny trend znalazł bardzo mało lub zero zainteresowania w mediach głównego nurtu.
... Megatrend w fazie realizacji to przekształcanie geopolitycznego krajobrazu.
... Protesty przeciwko cięciom budżetowym, przeciwko ratowaniu banków wybuchają sporadycznie w całej Europie od ponad roku. Ale obecne hiszpańskie protesty sygnalizują przełom/punkt zwrotny. Niepokoje i niezadowolenie w Europie zmusiły nas do publikacji naszej prognozy trendu "Off With Their Heads", który doprowadziłby do rewolty i obalenia rządów (Trends Journal, jesień 2010).
Jednak europejskie niepokoje zostały przyćmione przez o wiele bardziej gwałtowne i rozległe wydarzenia na Bliskim Wschodzie i Północnej Afryce pod koniec 2010 i na początku 2011 roku. W przeciwieństwie do Europejczyków, którzy nadal wierzą w siłę ich głosu, Arabowie rządzeni przez autokratów, dyktatorów i monarchów, nie posiadali urn wyborczych aby się ich pozbyć. Wiedzieli, że jeśli system się nie zmieni, nic się nie zmieni.
Jak prognozowałem w Trends Journal i powtarzałem w mediach na całym świecie, jest tylko kwestią czasu, zanim Europejczycy dojdą do tego samego wniosku: system musi się zmienić. To co odróżnia obecne hiszpańskie protesty od wcześniejszych protestów w Europie, to fakt świadomości, że bez względu na to, ile głosów zostało wrzuconych do urny, wyniki byłby zasadniczo takie same. Wszystkie te krzyki, żądania, marsze i strajki nie osiągną nic bez reakcji otwartego rządu - a to nie może być osiągnięte poprzez obecny system, w którym, pomimo retoryki, nie było wielkiej różnicy między głównymi partiami.
Prognoza trendu: masywne plany ratunkowe Grecji i Irlandii o których już wiemy, że okazały się porażką wskazują drogę dla Portugalskiego planu ratunkowego, który podąży tą samą drogą: więcej długów, wyższe bezrobocie, drakońskie środki oszczędnościowe nałożone na ludzi i hurtowa wyprzedaż cennych publicznych aktywów.
Hiszpania, Wielka Brytania i Włochy są następne w kolejce aby odczuć długoterminowe konsekwencje gospodarczej "Paniki 2008 roku"... którą tylko czasowo udało się złagodzić przez wpompowanie miliardów w banki centralne, aby utrzymać system finansowy na powierzchni.
Sytuacja gospodarcza nadal będzie się pogarszać dla większości narodów europejskich. Im gorsza będzie sytuacja, tym głośniejsze i bardziej agresywne będą protesty. Bogate partie polityczne, niechętne do odpowiednich zmian lub oddania władzy, będą dążyć do wzmożenia konfrontacji i obostrzeń wobec obywateli.
Inspirowane przez młodzież hiszpańskie demonstracje z ich przesiadywaniem i obozowaniem posłużą za szablon dla młodych ludzi pozbawionych perspektyw w innych krajach.
W przypadku braku cudu gospodarczego, boskiej interwencji ... albo spełnionej przepowiedni końca świata (w tym przypadku wszystkie prognozy są nieaktualne), możemy się spodziewać protestów, które będą trwały przez lato 2011 poprzez rok 2012 i później.
Jedną z kart, która może wykoleić demonstracje i rozwój niezadowolenia, który zjednoczy ludzi, może być jeden lub kilka ataków terrorystycznych na europejskie miasta. Biorąc pod uwagę działania wojskowe NATO wobec Libii, ataki powodowane zemstą mają dużą szansę wystąpienia.
Czytaj dalej: Gerald Celente. Strajki, zamieszki, protesty...co dalej?
Czytaj dalej: Gerald Celente. Trendy roku 2011.
Czytaj dalej: Globalne trendy strategiczne 2007-2035.
Czytaj dalej: Gerald Celente. Trendy 2012: Wielka wojna.
| < Prev | Next > |
|---|








